Człowiek, który naśmiewał się z małych psów, został uratowany przez chihuahua, teraz poświęca swoje życie, aby je ratować

Mówią, że nie da się nauczyć starych psów nowych sztuczek, ale Bobby Humphrey pokazuje, że wszyscy jesteśmy zdolni do zmian.

Humphrey to „wielki facet” stojący za schroniskiem , które zapewnia nowy dom chihuahua, które miały trudne życie.

Ale zaledwie kilka lat temu Humphrey naśmiewał się z ludzi posiadających psy wielkości imprezy. Humphrey wybrał rasę rottweilerów, a małe psy, takie jak chihuahua, uważał za absolutnie śmieszne.

Ale to wszystko miało się zmienić.

Po zakończeniu 17-letniego małżeństwa Humphrey poczuł się zagubiony w świecie. Popadł w depresję i było tak źle, że myślał nawet o zakończeniu własnego życia.

Ale jego przyjaciółka Connie stała u jego boku i nie pozwoliła mu podążać tą ścieżką. Wspierała go w najciemniejszych chwilach i pozostała przy nim bez względu na wszystko. Dzięki Connie Humphrey odzyskał wiarę w życie.

Kiedy więc Connie zwróciła się do niego z prośbą o przysługę, Humphrey poczuł, że po prostu powinien podać mu pomocną dłoń.

Connie przeprowadzała się i nie mogła zabrać ze sobą swojej Pani Chihuahua. Zapytała Humphreya, czy mógłby przygarnąć Lady i zaopiekować się nią przez jakiś czas.

Perspektywa opieki nad Lady niespecjalnie podniecała Humphreya. Nie tylko była jednym z tych małych psów, z których zwykł drwić, ale była też garstką. Lady była znana z tego, że jest nieprzyjazna i odkąd jakimś cudem przeżyła przypadkowe zjedzenie leków stosowanych w chemioterapii, wydawała się trochę dziwna i w jakiś sposób „niespokojna”.

Ale Humphrey, zawsze wdzięczny Connie za jej wsparcie, zgodził się przyjąć Panią. Wtedy Pani go zaskoczyła. Ten niesławnie nieprzyjazny pies natychmiast się do niego przywiązał i zwijał mu się w kłębek, jakby była to najbardziej naturalna rzecz na świecie.

Oboje zostali bliskimi przyjaciółmi, a Lady pomogła Humphreyowi przetrwać ostatnią depresję. Chociaż Connie okazała się bardzo pomocna, Humphrey wciąż walczył i radził sobie ze swoimi emocjami, a teraz Lady była przy nim, by go kochać i wspierać. Uratowała go przed ponownym kroczeniem tą ciemną ścieżką.

Ale Lady nie mogła zostać z Humphreyem na zawsze. Wiedział, że w końcu wróci i zamieszka z Connie i jej synem. Ale Humphrey przyzwyczaił się do obecności w domu maleńkiego przyjaciela, więc postanowił znaleźć sobie własną Panią.

Tak poznał Kirę. Mały brązowy chihuahua o ognistym temperamencie.

Kiedy Humphrey spotkał ją po raz pierwszy, Kira żyła w okropnych warunkach i miała równie okropny temperament. Była małą kulą wściekłości. Ale zamiast zostawić ją i szukać innego psa, Humphrey zdecydował się ją zabrać. Bał się, że nikt nigdy nie będzie chciał adoptować tak agresywnego pieska i nie chciał, żeby została sama.

Być może Kira wyczuła współczucie Humphreya, ponieważ zanim wrócili do domu Humphreya, ona już rozmroziła się i zaczęła go przytulać. Humphrey powoli uczył ją, jak na nowo ufać.

Kira miała już rok, kiedy Humphrey ją znalazł, a od szczenięcia chciał wychować psa, więc po adopcji Kiry Humphrey kontynuował poszukiwania.

Znalazł małego szczeniaka o imieniu Harley i zdecydował się adoptować zarówno Harleya, jak i jego siostrę Quinn, gdy zdał sobie sprawę, że żyją w okropnych warunkach. W wyniku chowu wsobnego oba szczenięta były bardzo delikatne i Humphrey zaczął zdawać sobie sprawę, że świat jest pełen źle traktowanych szczeniąt potrzebujących pomocy.

I tak to się wszystko zaczęło. Humphrey odkrywał coraz więcej chihuahua potrzebujących jego pomocy i wiedział, że musi je uratować.

Założył  i obecnie uratował wiele chihuahua. Humphrey umieścił część chihuahua w troskliwych, odpowiedzialnych domach na zawsze, ale w jego domu nadal przebywa ponad 30 chihuahua i oczekuje się, że liczba ta będzie rosnąć.

Każdego dnia otacza go miłość od wdzięcznych szczeniąt i wydaje się niewiarygodne, że kiedykolwiek czuł cokolwiek innego niż miłość do maleńkich psów na świecie.

Scroll to Top