Policja chciała zapobiec atakowi psa na chłopczyka. Podbiegł do niego, a każdy, kto był w pobliżu, zakrył oczy. To, co wydarzyło się później, dopadnie cię! Nawet policjanci nie rozumieli, że właśnie do tego dojdzie. Jaki rodzaj?

Pies, najlepszy przyjaciel człowieka. Tak, pies jest często najlepszym przyjacielem człowieka. Zwłaszcza w chwilach, gdy człowiek czuje się samotny, taki zwierzak potrafi naprawdę rozpieszczać duszę i pomóc przepędzić samotność. Ale co z rasami psów walczących? Wiele osób boi się tych ras i ich unika. W wielu przypadkach przyczyną wypadku był pies rasy bojowej. A może bezpośrednio w rodzinie właściciela. A co jeśli taki pies zaatakuje małe dziecko? W tym momencie większość ludzi prawdopodobnie ma tę samą myśl. Są jednak sytuacje, kiedy na szczęście nie musi to być pies, ale ktoś zupełnie inny. Ktoś, kogo w ogóle byś się nie spodziewał.

Siła prawdziwej historii

Historia, która wydarzyła się w Australii, nie jest zmyślona. To wydarzyło się naprawdę i wywołało spore zamieszanie w oczach opinii publicznej. Siła prawdziwych historii, które ostatecznie kończą się zaskakującym zakończeniem, jest nierealna i potrafi wciągnąć człowieka tak bardzo, że często po jego twarzy spływa łza. Historię opublikował w Internecie jeden z obserwatorów całego zdarzenia, poruszony odwagą psa, który odegrał w tej historii główną rolę.

Historia się zaczyna

Jak już powiedziano, główną rolę odegrał pies. Konkretnie był to pit bull (tzw. rasa bojowa), który jest powszechnie znany jako dość agresywny. Miał na imię Buddy i odegrał w tej historii zupełnie inną rolę, niż niektórzy mogliby się spodziewać. Buddy spacerował brzegiem rzeki ze swoim właścicielem w mieście Moama. Cieszyli się spacerem, gdy pies zauważył w oddali dziwną rzecz. W jednej chwili wyrwał się ze smyczy swojej właścicielki i pobiegł z zawrotną szybkością w stronę zdarzenia.

Co się stało i dokąd uciekł?

Pewnie zastanawiacie się, co takiego dziwnego się stało, że pies nagle uciekł w nieznane. Właściciel psa po prostu patrzył i obserwował zachowanie swojego psa. W tym momencie nieco dalej na brzegu niezadowolona matka próbowała utopić w rzece swoich dwóch małych synów (w wieku 5 i 9 lat). Przerażenie co? W tym momencie do akcji wkracza nasz pies. Gdy kobieta zobaczyła zbliżającego się psa, uciekła. Buddy nie wahał się i zanurkował do wody za dziećmi, próbując je wyciągnąć. Wyciągnął starszego, 9-letniego chłopca, młodszego niestety nie udało się uratować.

Nieoczekiwany zwrot akcji

W tym momencie na miejscu pojawił się już właściciel Buddy’ego i gdy tylko zobaczył, co się stało, od razu wezwał policję i zaczął udzielać starszemu chłopcu pierwszej pomocy. Nie spodziewał się jednak tego, co wkrótce spotka jego psa wybawiciela. Gdy tylko policja przyjechała na miejsce i zobaczyła leżącego chłopca, obok którego siedział pies rasy bojowej, od razu pomyślała, że ​​wszystkiemu winien jest pies. Nie mieli rozsądnego wyjaśnienia, co dokładnie się wydarzyło i że pies jest tak naprawdę bohaterem. Bezkompromisowo związali psa i zabrali go ze sobą.

Powrót kumpla

Ponieważ było to duże nieporozumienie, właściciel psa zaczął rozwiązywać całą sytuację w obawie, że policja nakaże psa uśpić. Jednak odzyskanie psa nie było takie proste. To było konieczne:

  • zebrać aż 50 000 podpisów potwierdzających niewinność tego psa
  • uzyskać zaświadczenie od lekarza weterynarii
  • napisać oficjalny list wyjaśniający całe wydarzenie

Wszystko w końcu zostało wyjaśnione i Buddy wrócił do swojego pana. Został okrzyknięty bohaterem, a kobieta jest poszukiwana przez policję za usiłowanie podwójnego morderstwa. Uważaj więc na uprzedzenia!

Scroll to Top