Tej małej dziewczynce brakowało jednego ważnego organu. To był powód jej śmierci. To, co zrobili jej rodzice przed nią, naprawdę poruszyło cały świat. Musisz znać tę historię

Są ludzie, którzy wolą mniejszą rodzinę, i są ludzie, którzy woleliby większą rodzinę. Dotyczy to również pary, jaką są Allison i John Lewis. Nie chcieli mieć tylko klasycznego jednego lub dwójki dzieci. Postanowili mieć więcej. Ich rodzina była naprawdę duża, bo było ich dwoje, potem było 4 dzieci, a na dodatek jeszcze jedno dziecko zostało adoptowane. A ponieważ to wciąż było dla nich za mało, zdecydowali się na kolejną adopcję.

Jedna interesująca i jedna zła wiadomość

Postanowili adoptować nowonarodzone dziecko, dzięki czemu będą mogli mieć je pod opieką już od urodzenia. wszystkie formalności zostały załatwione bez żadnych problemów. Przełom nastąpił, gdy odkryto, że biologiczna matka danego dziecka nie spodziewa się jednego, ale bliźniaków. To była dość interesująca wiadomość, ale Allison i John Lewis przyjęli ją z entuzjazmem. Przecież tęsknili za dużą rodziną i zdecydowanie nie chcieli podziału dzieci. Nie mieli jednak pojęcia, że ​​dopadnie ich jeszcze jedna wiadomość.

Pojawiła się też zła wiadomość, która była dość szokująca. Oboje nie mogli się doczekać, aż ich rodzice będą mieli bliźnięta. Jednak rodzice powiedzieli im, że tak się nie stanie. To dlatego, że jedno z bliźniaków miało poważne problemy zdrowotne.

Mała dziewczynka i mały chłopiec

Co ciekawe, byli to bliźniacy, chłopiec i dziewczynka. Z chłopczykiem wszystko było w porządku, był silny i zdrowy. Niestety mała nie miała tyle szczęścia. Urodziła się bez kawałka mózgu, co w zasadzie oznacza niemożność normalnego życia. Potwierdzili to także lekarze, którzy dawali jej zaledwie kilka tygodni życia. Oboje rodzice adopcyjni byli bardzo zszokowani i poruszeni. Zrobili jednak coś, czego nikt się nie spodziewał.

Pobrali się za oboje dzieci

Oczywiste jest, że gdy ktoś otrzymuje takie negatywne informacje, pyta, dlaczego. Pyta też, co powinien zrobić. Oczywiście lekarze zalecili pozostawienie dziewczynki w szpitalu pod ich nadzorem. Zostało to odrzucone przez rodziców. Nawet jeśli zostało mu tylko kilka tygodni lub miesięcy życia, może się nim cieszyć. Postanowili więc zabrać oboje dzieci do domu. I tak jest, żeby dwójka dzieci nadal była razem. Tak jak było przez całe 9 miesięcy, tak będzie dalej. Krótko mówiąc, po prostu nie chcieli, żeby dziewczynka umarła samotnie i bez pomocy w szpitalu. Chcieli, żeby ona też była częścią ich dużej rodziny.

Przeczytaj także: 10 rzeczy na temat Twojego wyglądu, które sprawiają, że jesteś nieatrakcyjna! Warto o nich zawsze pamiętać…

Tygodnie zamieniły się w miesiące

Choć lekarze dawali małej damie zaledwie kilka tygodni życia, okazała się wielką wojowniczką, która żyła kilka miesięcy. To było prawie pół roku. I nie spędziła ich w szpitalu, ale spędziła je z całą rodziną. Była ich częścią, która dawała jej radość i siłę. Według lekarzy właśnie z tego powodu tak bardzo opóźniało się to, co nieuniknione. Co więcej, było jasne, jak szczęśliwa była mała dama, co pokazała. Miłość, śmiech i inne wyrazy twarzy były dowodem na to, że dana rodzina dokonała właściwego wyboru.

 

Ogromna miłość

Choć rodzina od początku wiedziała, że ​​nie będzie z nimi na zawsze, chciała otoczyć ją miłością. Niestety nie otrzymała tego od biologicznych rodziców i niestety los przygotował dla niej także okrutny cios. Ale to nie był powód, żeby została sama w szpitalu, pozostawiona własnemu losowi. Taki gest był naprawdę piękny ze strony rodziców i dlatego ta historia obiegła świat. Rodzina zasłużyła na szacunek, bo pokazała, że ​​choć dziewczynka miała zaledwie 6 miesięcy, przeżyła wiele pięknych chwil, które przygotowali dla niej zarówno rodzice adopcyjni, jak i rodzeństwo.

Razem z bratem

Historia kończy się jednak źle, bo niestety bez części mózgu nie da się żyć. Stało się to, co przepowiadali lekarze, i mała dama, będąca jeszcze dzieckiem, wydała ostatnie tchnienie. A gdy spała, w łóżeczku, które dzieliła z bratem. Miała z tym wielką więź, więc w zasadzie odeszła z osobą, którą znała najbardziej i do której żywiła największe emocjonalne przywiązanie.

Scroll to Top