Zdaniem części ekspertów lek i szczepionka na koronaawirusa mogą być dostępne w przyszłym roku

Od kilku tygodni cały świat próbuje znaleźć skuteczny lek na koronowirusa. Eksperci z całego świata starają się, abyśmy jak najszybciej mieli dostępną szczepionkę lub lek, jednak ich opracowanie nie jest łatwe. Zastanawiasz się, jak sobie radzimy?

 

 

Szczepionka kontra koronawirus

Obecnie na całym świecie opracowywanych jest ponad dwadzieścia różnych szczepionek przeciwko koronawirusowi. W zeszłym miesiącu naukowcy z Seattle w USA ogłosili pierwszą próbę szczepionki podawanej ludziom. Była to wyjątkowa procedura, w ramach której pominięto typowy etap opracowywania szczepionki, czyli badania na zwierzętach.

Jednak w zeszłym miesiącu na zwierzętach przetestowano także inną szczepionkę, szczególnie w Australii, gdzie eksperci przetestowali dwie potencjalnie możliwe szczepionki na fretkach. Jeśli wyniki tych testów będą pozytywne, będzie można je przetestować na ludziach już pod koniec tego miesiąca. W związku z tym należy zaznaczyć, że opracowanie szczepionki to dopiero pierwszy krok. Następnie musi nastąpić seryjna produkcja szczepionki, co trwa stosunkowo długo, zwykle kilka miesięcy.

Z tego powodu większość lekarzy dodaje, że nie spodziewa się powszechnie dostępnej szczepionki wcześniej niż w drugiej połowie przyszłego roku, czyli w 2021 roku. Jeśli chodzi o to, kto miałby dostęp do szczepionki i kto miałby pierwszeństwo w kwestii szczepień, to z pewnością byłyby to przede wszystkim personel medyczny, czyli lekarze, pielęgniarki i tym podobne, którzy mają kontakt z pacjentami dotkniętymi koronawirusem.

Kolejną grupą, dla której w przyszłości dostępne byłyby ewentualne szczepienia, są osoby starsze, u których śmiertelność w związku z koronawirusem jest wielokrotnie wyższa niż w populacji ogólnej.

 

 

Leki kontra koronawirus

Jeśli chodzi o leki, które mogłyby zabić koronaawirusa, również tutaj prowadzone są szeroko zakrojone badania. W tym kontekście naukowcy z Anglii i Szkocji testują lek o nazwie remdesivir, który pierwotnie został opracowany jako lek do walki z inną chorobą wirusową, a mianowicie wirusem Ebola.

Wyniki testów pokazują, że jest on w pewnym stopniu skuteczny także w walce z koronawirusem, dlatego obecnie testy z remdesivirem zaczęto przeprowadzać także w Stanach Zjednoczonych, Chinach i niektórych krajach Europy. Pierwotnie sądzono, że niektóre leki stosowane obecnie przeciwko wirusowi HIV mogą być również stosowane przeciwko koronawirusowi. Okazało się jednak, że leki te nie są skuteczne, gdyż po ich podaniu nie nastąpiła poprawa stanu chorych ani zmniejszenie liczby ich zgonów.

Ostatnim lekiem, o którym wspominamy w związku z koronawirusem i który jest testowany w związku z nim, jest chlorochina, która inaczej jest stosowana jako lek przeciwmalaryczny. Chociaż niektóre badania laboratoryjne wykazały jego skuteczność, Światowa Organizacja Zdrowia nadal jest sceptyczna wobec jego stosowania.

Biorąc pod uwagę, że leki czy ewentualna szczepionka to wciąż kwestia stosunkowo odległej przyszłości, najlepszą metodą walki z koronawirusem jest przede wszystkim profilaktyka, czyli przestrzeganie zasad higieny i unikanie nadmiernego kontaktu z innymi ludźmi.

Scroll to Top