Zespół Downa nie był przeszkodą. Chłopiec stał się gwiazdą modelingu

Dzisiejsza historia dotyczy młodego małżeństwa, które z niecierpliwością czekało na swoje nowe dziecko. Para nie miała jednak pojęcia, że ​​los zada im ogromny cios – zespół Downa. Kiedy rodzi się syn, po pewnym czasie lekarze odkrywają właśnie tę chorobę i zaburzenie. W tym momencie świat pary się zmienia, ale oni nie mają pojęcia, że ​​to wszystko będzie miało zupełnie nieoczekiwany finał.

Pojawienie się nowego dziecka

Kiedy młodzi rodzice spodziewają się dziecka, jest to z pewnością bardzo ekscytujące przeżycie dla każdego. Cała rodzina mówi tylko o przyjściu na świat dziecka, w którym pokładają wielkie nadzieje. Nie dla każdego jednak jest okres pięknego oczekiwania. Życie potrafi też dawać gorzkie niespodzianki. Przykładem jest historia małżeństwa Stuarta i Kirsty Baxter.

Dla wspomnianej pary okres oczekiwania na nowe dziecko stał się okresem niepokoju, strachu i niepewności. Powód był jasny. 6 lat temu w 2013 roku stracili dziecko po 19 tygodniu ciąży, co logicznie wiązało się z obawami o kolejne dziecko. Tym razem jednak wszystko skończyło się dobrze. Dzięki silnej woli i wierze Kirsty urodził się piękny chłopczyk, któremu nadali imię Riley.

Po porodzie dowiedzieli się o nieprzyjemnej wiadomości

Poród odbył się bez komplikacji, jednak wkrótce po porodzie para otrzymała niemiłą wiadomość. Lekarze powiedzieli nowym rodzicom, że chłopiec cierpi na zespół Downa. Świat rodziców częściowo się zawalił, gdyż od razu zaczęli się bać, że ich syn będzie ofiarą przemocy. Przede wszystkim tata Stuart martwił się, że jego syn będzie traktowany inaczej i będzie doświadczał wszelkiego rodzaju drwin.

Powiedział coś w tym rodzaju, że kiedy lekarze im o tym powiedzieli, rozpłakał się. Nie dlatego, że nie lubi swojego syna ze względu na syndrom, ale dlatego, że świat potrafi być dość okrutny. Nie miał jednak pojęcia, że ​​wszystko potoczy się zupełnie inaczej, a jego obawy były niepotrzebne.

Śmiejący się chłopiec zasiewa radość

Kiedy Riley dorastał, przynosił rodzicom i najbliższym tylko radość. Z tego powodu otrzymał przydomek Smiley Riley. Rodzice nadali mu to przezwisko głównie dlatego, że zawsze się uśmiechał, a jego uśmiech potrafił uszczęśliwiać ludzi.

Dzięki swojemu pięknemu uśmiechowi zwrócił na siebie uwagę agencji modelek, z którą ostatecznie podpisano kontrakt. Riley miał wtedy zaledwie 4 lata. Tym samym pojawił się w reklamach brytyjskiej marki Mothercare, co wzbudziło w nim ogromny podziw wśród szkolnych kolegów. Wszyscy traktują go jak gwiazdę. Dumny ojciec Stuart z czasem przyznaje, że gdyby od początku wiedział, jak to wszystko się potoczy, na pewno by się uspokoił.

Mimo że jego mięśnie nie są tak rozwinięte jak inne dzieci w jego wieku, Riley robi wiele rzeczy. Zaczął nawet uczyć się jeździć konno. Komunikuje się z rodzicami i innymi osobami za pomocą języka migowego i radzi sobie fantastycznie. Życzymy mu dużo szczęścia, radości i sukcesów.

Scroll to Top